Historia

Mało jest miejsc w Polsce, które tak silnie wrosły w naszą uczuciowość i wyobraźnię jak warszawskie Łazienki.

Letnia rezydencja ostatniego króla Rzeczypospolitej Stanisława Augusta to dla mieszkańców Warszawy najszczęśliwsze miejsce w stolicy, zaś dla turystów miejsce, które trzeba koniecznie odwiedzić. Łazienki to symboliczne dzieło Stanisława Augusta, polityka, reformatora, filozofa w koronie, wybitnego mecenasa i kolekcjonera sztuki, który przez całe swoje panowanie – od koronacji w 1764 roku do abdykacji w 1795 – dążył do przekształcenia Rzeczypospolitej w nowoczesne państwo. Po trzecim rozbiorze królestwa pomiędzy Rosję, Prusy i Austrię Stanisław August ostatecznie poniósł polityczną klęskę, ale jego wizję „republiki marzeń” symbolizują warszawskie Łazienki. Król jako Apollo rządzi światem, w którym panuje sprawiedliwość, pokój, dostatek i prostota życia. Łazienki Królewskie to alegoria poglądów politycznych Stanisława Augusta.

„Łazienki Królewskie […] pozwalają poczuć, iż «historia to jest rzecz żywa». Albowiem historia Łazienek to nie tylko dzieje budynków i otaczającego je ogrodu. One mają swoją historię, lecz zarazem same stały się historii scenerią. Są świadkami wydarzeń, ale też w nich żywo uczestniczą. Są scenerią zmienną jak pory roku, jak pogoda, światło, kolory, niesione przez wiatr zapachy. Architektura i sztuka, czas przeszły i teraźniejszość, ludzie i przyroda pospołu tworzą genius loci – ducha tego niezwykłego miejsca. Sprawiają, że Łazienki to coś znacznie więcej niż tylko malowniczy ogród, jakich wiele”.

Historia tego miejsca sięga 1262 roku, gdy jazdowski gród książąt mazowieckich został zniszczony przez plemiona najeźdźców. Datę tę upamiętnia kolumna usytuowana na skarpie od Alei Ujazdowskich. Otwiera ona historię Łazienek i Warszawy.

To z Jazdowa rządzili książęta mazowieccy, tu swą rezydencję miały królowa Bona, a następnie Anna Jagiellonka. Czasy Zygmunta III Wazy przyniosły z kolei początek budowy Zamku Ujazdowskiego, u podnóża którego w końcu XVII wieku powstały dwa pawilony – Ermitaż i Łaźnia, dając początek późniejszym Łazienkom Królewskim. Zaprojektowane przez Tylmana z Gameren budynki były „dekorowane stiukami, rzeźbami i obrazami, a wszystko wystawione nawet nie tyle wspaniale, ile po królewsku”. Pawilony wybudowane zostały na polecenie księcia Stanisława Herakliusza Lubomirskiego i miały służyć zarówno odpoczynkowi czy rozrywce, jak i kontemplacji. Łaźnia nie była jednak zwyczajnym pawilonem ogrodowym. Jej wnętrze skrywało centralną salę stylizowaną na grotę. Biło w niej źródło, którego symbolika sięgała daleko poza sarmacką Polskę, do czasów starożytnej Grecji i na Helikon. Był to symbol źródła, które wypłynęło spod kopyt Pegaza i wokół którego tańczyły muzy, dając natchnienie poetom i artystom.

W 1764 roku Łaźnia Lubomirskiego zainspirowała Stanisława Augusta, który, szukając miejsca na swą letnią królewską rezydencję, wybrał właśnie Ujazdów. Za sprawą architektów – pochodzącego z Włoch Dominika Merliniego i urodzonego w Dreźnie Jana Chrystiana Kamsetzera, król przekształcił barokowy pawilon Łaźni w klasycystyczny Pałac na Wyspie. Wzorowany na włoskich rozwiązaniach, jak Villa Borghese, Villa Albani, Villa Medici czy Villa Ludovisi, miał symbolizować marzenie o państwie idealnym, nowoczesnym i suwerennym.

Architektura wraz z dekoracjami malarskimi i rzeźbiarskimi Pałacu na Wyspie stanowiły odbicie programu politycznego króla. Budowa Sali Balowej Pałacu trwała równolegle z obradami Sejmu Wielkiego (1788–1792) i uchwaleniem nowoczesnej Konstytucji 3 Maja w 1791 roku. W dekoracji Sali Balowej wyrażają się postępowe dążenia zaangażowanego w reformatorskie prace króla oraz przekonanie o możliwej suwerenności Rzeczypospolitej. Stanisław August poprzez postaci Heraklesa Farnese i Apolla Belwederskiego, ustawione nad marmurowymi kominkami, przedstawia się jako król mądry i silny, dzięki któremu pokonany zostanie chaos panujący w Rzeczypospolitej, a społeczeństwo podniesie swą świadomość poprzez naukę i sztukę. W dekoracji malarskiej centralnego salonu Pałacu na Wyspie Stanisław August odwołał się do historii biblijnego króla Salomona. Zniszczone podczas II wojny światowej malowidła Marcello Bacciarellego przedstawiały Sen Salomona, Sąd Salomona, Naradę Salomona z królem Hiramem nad budową świątyni, Odwiedziny Królowej Saby, Poświęcenie świątyni JerozolimskiejSalomona czyniącego ofiarę bożyszczom na żądanie swoich oblubienic. W Sali Salomona wywyższona została mądrość jako główna cnota dobrego władcy.

Król po abdykacji w 1795 roku i internowaniu w Grodnie już nigdy nie miał ujrzeć ukończonej przebudowy barokowej jeszcze Rotundy Pałacu na Wyspie w Panteon władców polskich. Miejsce gloryfikacji zasług największych, według Stanisława Augusta, władców Polski, o czym zaświadczać miał łaciński napis obiegający wnętrze: UTILE MUNDO EDITI IN EXEMPLUM („Na pożytek światu postawieni, jako wzór” – cytat z X księgi Wojny domowej Lukana). Jego treść odnosiła się do czterech królów polskich, których posągi ustawiono w niszach: Kazimierza Wielkiego, Zygmunta I Starego, Stefana Batorego i Jana III Sobieskiego, i do trzech rzymskich imperatorów, których marmurowe popiersia umieszczono nad przejściami do sąsiednich sal: Trajana, Tytusa i Marka Aureliusza. W kopule Rotundy umieszczono tonda z wyobrażeniami czterech cnót wyróżniających dobrego władcę: Męstwo, Mądrość, Sprawiedliwość i Łaskawość.

Równolegle z rozbudową Pałacu na Wyspie powstawały kolejne budowle i pawilony w ogrodzie. Z tarasu przed Pałacem na Wyspie widoczny jest Amfiteatr projektu Jana Chrystiana Kamsetzera nawiązujący w swej architekturze do ruin Herculanum i Forum Romanum. Zaprojektowany na wielkie widowiska teatr letni może pomieścić tysiąc widzów.

Po wschodniej stronie pałacu znajdowała się Wielka Oficyna mieszcząca kuchnie królewskie połączone z pałacem drewnianym gankiem, już dziś nieistniejącym. Oficynę,  którą przebudował znany warszawski architekt Jakub Kubicki, w 1822 roku przekazano Szkole Podchorążych Piechoty. To tutaj wieczorem 29 listopada 1830 roku Piotr Wysocki poderwał do powstania podchorążych. Jego popiersie znajduje się w pobliżu. Dziś w budynku tym, zwanym Podchorążówką, znajduje się sala Powstania Listopadowego oraz salon z pamiątkami Ignacego Jana Paderewskiego.

Nieco dalej, na zamknięciu drogi prowadzącej z miasta, we wschodniej części Zwierzyńca stanął Pałac Myślewicki, początkowo zaprojektowany dla Stanisława Augusta, a z czasem przekazany jego bratankowi, księciu Józefowi Poniatowskiemu. W dwudziestoleciu międzywojennym jeden z apartamentów zajmował wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski, którego popiersie znajduje się tuż obok pałacu. Myślewice z zachowanymi oryginalnymi malowidłami Jana Bogumiła Plerscha ukazującymi widoki włoskie i sceny mitologiczne stały się sceną ważnych wydarzeń politycznych również w XX wieku. W latach 1958–1970 prowadzone były tu tajne rozmowy dyplomatyczne chińsko-amerykańskie. To w Pałacu Myślewickim 17 sierpnia 1989 roku Lech Wałęsa, Roman Malinowski i Jerzy Jóźwiak zawarli porozumienie o koalicji Solidarności, ZSL i SD, co umożliwiło powołanie na stanowisko premiera Tadeusz Mazowieckiego, pierwszego niekomunistycznego szefa rządu od zakończenia II wojny światowej.

Przy Promenadzie Królewskiej wzniesiono Biały Domek. Ten klasycystyczny pawilon, wpisujący się harmonijnie w otaczający krajobraz ogrodu, zawiera w swym wnętrzu skomplikowany artystyczny program ideowy. Królewski nadworny malarz – Jan Bogumił Plersch ‒ posłużył się w tym celu pierwszym w Polsce groteskowym ornamentem, kreując poetycki i odrealniony świat, w którym motywy rzeczywiste łączą się z wytworami wyobraźni artysty. Król jako Apollo rządzi idealnym państwem, krainą wiecznej szczęśliwości, dobrobytu i doskonałej harmonii. Dzięki jego mądrości, sprawiedliwości, szlachetności ducha, roztropności i wielkoduszności, ale też dzięki pracy i zaangażowaniu obywateli w kraju może zapanować złoty wiek. Stanisław August w dekoracjach Białego Domku, pochodzących z 1777 roku, odwołał się do fundamentalnych wartości władzy, w których król jako boski pomazaniec jest jedynym gwarantem bezpieczeństwa, dobrobytu i pomyślności narodu.

Stanisław August kontynuował umacnianie swojego wizerunku i kilka lat później Jan Bogumił Plersch, tym razem w Teatrze Królewskim w Starej Oranżerii, przedstawił go pod postacią Apolla na kwadrydze (1787–1788). Król w otoczeniu najważniejszych dramaturgów, czyli Sofoklesa, Szekspira, Moliera i Racine’a, jawi się jako „Słońce umieszczone w centrum wszechświata […] jakby na tronie królewskim zasiadając, kieruje rodziną planet, krzątających się dookoła”. Stanisław August odwołał się tu nie tylko do mitologii czy wzorców płynących z Wersalu, ale również do teorii heliocentrycznych. Dopełnieniem monumentalnej wizji na plafonie była niezachowana kurtyna. Ukazywała ona Apolla przewodzącego muzom zgromadzonym na Helikonie, którym stały się teraz Łazienki. Dekoracja Teatru Królewskiego w Starej Oranżerii przedstawiała nie tylko wizję idealnego państwa rządzonego przez króla-Apolla, ale również alegorię królewskiego mecenatu i kolekcjonerstwa.

Kolekcje Stanisława Augusta

Król zgromadził reprezentatywny zbiór malarstwa, rzeźby, grafiki i numizmatów, europejskich i polskich artystów. Kolekcja sztuki w połączeniu z architekturą tworzyły dzieło totalne mające w myśl królewskiej idei z 1792 roku stać się pierwszym publicznym nowoczesnym muzeum. Stanisław August nie traktował sztuk pięknych tylko jako estetycznej dekoracji swojej siedziby. Malarstwo, rzeźba, architektura były częścią programu obejmującego kwestie polityczne, społeczne i gospodarcze, który służyć miał naprawie Rzeczypospolitej i budowaniu świadomości narodowej. Sztuki piękne miały kształtować kulturę duchową narodu, a tym samym przyczyniać się do jego odnowy.

Pośród królewskich kolekcji należy szczególnie wyróżnić dwie najważniejsze galerie – obrazów w Pałacu na Wyspie i galerię rzeźby w Starej Oranżerii. Najpełniejsze wyobrażenie o królewskiej kolekcji obrazów daje inwentarz z 1795 roku Catalogue des Tableaux appartenant à Sa Maj. Le roi de Pologne 1795 (Katalog obrazów należących do Jego Królewskiej Mości Króla Rzeczypospolitej Polskiej 1795). Obejmuje on 2289 dzieł najważniejszych artystów europejskich XVII i XVIII wieku, które eksponowane były w królewskich rezydencjach, głównie w Łazienkach i na Zamku Królewskim. Najliczniej reprezentowanymi malarzami byli artyści holenderscy. Do najcenniejszych zaliczyć należy obrazy autorstwa Rembrandta van Rijn: Dziewczyna w ramie obrazuUczony przy pulpicie, które zakupiono od spadkobierców króla w 1815 roku do kolekcji Lanckorońskich, a obecnie, dzięki darowi Karoliny Lanckorońskiej z 1994 roku, prezentowane są na Zamku Królewskim w Warszawie. Wiele było również dzieł mistrzów flamandzkich i francuskich. Mniej licznie reprezentowana była sztuka niemiecka, angielska i włoska. Stanisław August, kształtując kolekcję, korzystał z rad swego najbardziej zaufanego doradcy – Marcello Bacciarellego, który opracował dlań długoletni program pozyskiwania dzieł sztuki. Powstała kolekcja obrazów o uniwersalnym charakterze, oparta na wzorcach rzymskich, drezdeńskich i wiedeńskich dworów. Prezentowana dziś w Pałacu na Wyspie królewska kolekcja obrazów Stanisława Augusta liczy 140 dzieł eksponowanych zgodnie z zasadami obowiązującymi w XVIII wieku. Pośród najciekawszych obrazów należy wymienić: Portret sir Charlesa Hanbury’ego Williamsa, ambasadora angielskiego w Rosji, mentora przyszłego króla, pędzla Antona R. Mengsa, oraz Satyra grającego na flecie Jakuba Jordaensa Starszego, Ezaw i Jakub Jana Victorsa czy Portret księżnej Giuliany Pubblicola Santacroce Angelici Kauffmann.

Na królewską kolekcję rzeźby składały się zarówno posągi marmurowe, jak i gipsowe kopie najważniejszych dzieł starożytnych i nowożytnych. Najliczniej jednak reprezentowane były odlewy gipsowe – według inwentarza z 1795 roku było ich 563. W XVIII wieku jedną z najważniejszych podstaw edukacji i studiów artystycznych było kopiowanie rzeźb starożytnych. Od XV wieku w Europie powszechna była moda na „masowe wytwarzanie i podziwianie gipsowych kopii dzieł antycznych i nowożytnych”. Odlewy gipsowe uznawane były za „niezwykle ważny środek do poznania sekretów sztuki i tak samo istotne, jak dzieła oryginalne, jeżeli te pierwsze są dobrze wykonane (wiernie odtwarzają oryginał)”. Odlewy gipsowe były dla rzeźby tym, czym grafika dla malarstwa – sposobem na rozpowszechnienie znanych  dzieł w całej Europie. Ostatecznie wysoka ranga odlewów gipsowych ukształtowana została przez Johanna Joachima Winckelmanna. W 1755 roku wydał on dzieło Myśl o naśladowaniu greckich rzeźb i malowideł, w którym jednoznacznie wskazywał naśladownictwo starożytnych jako sposób na ukształtowanie właściwego warsztatu artystycznego na miarę wielkich mistrzów. Jednym z zamierzeń Stanisława Augusta było powołanie Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Chciał on „spowodować rozkwit sztuk w kraju” przez zapewnienie młodym artystom dostępu do wykształcenia artystycznego na najwyższym, europejskim poziomie. Warszawa miała stać się artystycznym centrum na miarę europejskich dworów w Dreźnie, Wiedniu, Paryżu czy Berlinie, jednak i tych planów nie udało się królowi zrealizować.

Najciekawsza przez swoją innowacyjność wydaje się koncepcja zamówienia przez Stanisława Augusta kopii najwybitniejszych rzeźb starożytnych z myślą o nowoczesnym, publicznym muzeum. Słynne rzeźby jak Grupa Laokoona, Herakles Farnese, Flora Farnese, Apollo Belwederski, Meleager, Amazonka Mattei i Hermes Ludovisi miały zostać wyeksponowane na tle iluzjonistycznie malowanej architektury arkadowej z włoskim pejzażem w Starej Oranżerii. Ta malowana Kolumnada Kamsetzera przez dziesięciolecia uznawana była przez historyków sztuki za niezrealizowaną. Dopiero badania i sensacyjne odkrycia konserwatorskie z 2012 roku ujawniły pod tynkami obecność zachowanych XVIII-wiecznych malowideł projektu Jana Chrystiana Kamsetzera. Dziś w Starej Oranżerii można podziwiać malowidła po konserwacji wraz ze zrekonstruowaną królewską galerią rzeźby według inwentarza z 1795 roku oraz odlewy gipsowe gromadzone z myślą o muzeum publicznym i planowanej Akademii Sztuk Pięknych.

Stanisław August umiera w Petersburgu w 1798 roku. Król nigdy nie ujrzał zakończenia prac prowadzonych w ukochanych Łazienkach. „Jako monarcha, jako polityk i jako człowiek poniósł największą możliwą klęskę. Tym większą, że wbrew temu, co zarzucano mu później, nie był zdrajcą ani pozbawioną własnej woli marionetką Rosji. Był politykiem o wyrazistej osobowości, z własnym programem, a jego rządy miały właściwie tylko jeden cel — poprawę sytuacji Rzeczypospolitej. Tymczasem sytuacja ta mimo jego usiłowań systematycznie się pogarszała, czego był świadkiem często bezsilnym, choć nigdy bezczynnym”.

Łazienki po śmierci króla

Po śmierci Stanisława Augusta Łazienki Królewskie odziedziczył książę Józef Poniatowski, a następnie jego siostra Maria Teresa Tyszkiewiczowa. Poniatowscy w 1817 roku zdecydowali się na sprzedaż rezydencji. Car Rosji Aleksander I zakupił Łazienki – letnią siedzibę ostatniego króla Polski, teraz jako król „Odrodzonego Królestwa Polskiego”.

Przez blisko sto lat Łazienki Królewskie należały do carskiej rodziny Romanowów, a zarazem były jednym z ulubionych miejsc spacerów warszawian. W tym czasie Belweder przebudowany został na potrzeby namiestnika – wielkiego księcia Konstantego, a w 1846 roku do zachodniego skrzydła Pałacu na Wyspie dobudowana została kaplica cerkiewna, projektu Andrzeja Gołońskiego; w dwudziestoleciu międzywojennym kaplicę przekształcono na katolicką, którą ostatecznie rozebrano dopiero po II wojnie światowej.

Wraz z wybuchem I wojny światowej Rosjanie wywieźli z Łazienek większość dzieł sztuki, które powróciły do kraju dopiero w 1921 roku na mocy traktatu ryskiego. W międzywojniu Łazienki Królewskie podobnie jak Zamek Królewski na Wawelu i Zamek Królewski w Warszawie pełniły funkcję gmachów reprezentacyjnych Rzeczypospolitej. Dla Łazienek był to czas odkrywania na nowo tożsamości tego miejsca i jego historii. Władysław Tatarkiewicz tak wspominał te czasy: „Wojna minęła, przyszły lepsze, polskie czasy i Łazienki znalazły się znów w rękach polskich, odzyskały swe dawne sprzęty wywiezione przez Rosjan, zostały otoczone opieką kompetentnych kustoszów”. „Władze polskie po objęciu Łazienek przystąpiły natychmiast do usunięcia zniekształceń z czasów rosyjskich i do przywrócenia pałacowi wyglądu, jaki miał za Stanisława Augusta”.

Pałac na Wyspie jako letnia rezydencja ostatniego króla Polski nabrała ważkiego znaczenia dla tożsamości odradzającego się wówczas państwa jako ulubiona siedziba ostatniego króla Polski. Łazienki zaś stały się symbolem idei wolnościowych, również poprzez pomnik króla Jana III Sobieskiego odsłonięty w 1788 roku w 105. rocznicę odsieczy wiedeńskiej, Podchorążówkę, gdzie wybuchło przeciw caratowi Powstanie Listopadowe w 1830 roku, czy Belweder jako siedzibę marszałka Józefa Piłsudskiego Naczelnika Odrodzonego Państwa. Najtragiczniejszym momentem w historii Łazienek Królewskich była II wojna światowa. Nazistowska polityka niszczenia narodowych symboli, która doprowadziła do ruiny Warszawę, objęła również Pałac na Wyspie w Łazienkach. W 1944 roku po upadku powstania warszawskiego okupanci wywiercili setki otworów na dynamit. Do wysadzenia jednak nie doszło, ale pałac podpalono. Pożar strawił pierwsze piętro, dekoracje malarskie Sali Salomona, plafony Pokoju Bachusa i Kąpielowego oraz drewniane posadzki. Pozostałe obiekty jak Pałac Myślewicki, Biały Domek czy Stara Oranżeria z Teatrem Królewskim szczęśliwie uniknęły zniszczenia.

Pierwsze sale odrestaurowanego pałacu zostały oddane do użytku publicznego 16 maja 1960 roku. Nieprzerwanie do dziś cały zespół stylowych ogrodów i zabytkowych obiektów jako Muzeum Łazienki Królewskie jest otwarty dla zwiedzających.

Ogrody

Łazienki Królewskie to jednak nie tylko klasycystyczna architektura i królewskie kolekcje dzieł sztuki, to również ukształtowane w różnych okresach i odmienne pod względem stylistycznym trzy historyczne ogrody: Ogród Królewski z XVIII wieku, Romantyczny z XIX wieku i Modernistyczny z XX wieku. Ogrody znajdują się obecnie w środku nowoczesnego miasta i zajmują łącznie 76 hektarów. Łazienki Królewskie sąsiadują również z Ogrodem Botanicznym, Agrykolą i Ogrodem Ujazdowskim, które wraz ze skarpą wiślaną ciągną się do Zamku Królewskiego i Cytadeli, tworząc w Warszawie niepowtarzalny zespół zielonego miasta.

Najstarsza część ogrodu, pochodząca z przełomu XVII i XVIII wieku, powstała na terenie dawnego Zwierzyńca należącego do Stanisława Herakliusza Lubomirskiego. Na wyspie, nieopodal pawilonu Łaźni, stworzono pierwszy, rozplanowany gwiaździście, regularny ogród w stylu włoskim, z boskietami typowymi dla ogrodów barokowych. Zasadnicze przekształcenia Zwierzyńca i scalenie terenu, liczącego wówczas 146 hektarów, zawdzięczamy jednak królowi Stanisławowi Augustowi, któremu doradzał August Fryderyk Moszyński – wielbiciel i propagator rozprzestrzeniającego się wówczas w Europie angielskiego stylu ogrodowego. To właśnie wtedy na terenie Łazienek obok regularnych zaczęły pojawiać się nowe kompozycje o swobodnym układzie drzew i krzewów, nawiązujące do form naturalnego krajobrazu. Ważną rolę w tej koncepcji pełniły pawilony ogrodowe i rzeźby z królewskiej kolekcji, przemieniające ogród w „rodzaj nowożytnego muzeum na powietrzu”.

Łazienki Królewskie zgodnie z myślą Stanisława Augusta były wyrazem utopijnej wizji i marzenia o miejscu idealnym, w którym panuje sprawiedliwość, pokój, powszechna szczęśliwość, prostota i naturalność życia. W symboliczny sposób idee te były wyrażone poprzez ogród, Pałac na Wyspie i rozbudowany układ wodny. Stawy południowy z wyspą i mostek z kamienną kaskadą oraz staw północny zamknięty w perspektywie mostem z pomnikiem Jana III Sobieskiego wyznaczyły główne osie widokowe z Pałacu na Wyspie.

Czasy Stanisława Augusta to także wytyczenie głównej alei reprezentacyjnej i spacerowej Łazienek – Promenady Królewskiej łączącej Pałac na Wyspie z Białym Domkiem. Na jej skrzyżowaniu z Drogą Wilanowską, przemianowaną w 1780 roku na Aleję Chińską, wystawiono Most Chiński zwany również Bramą Chińską, będący wyrazem fascynacji Stanisława Augusta modną wówczas egzotyką Dalekiego Wschodu. Choć most ten został rozebrany w XIX wieku, to do XVIII-wiecznej mody na chinoiserie nawiązuje otwarty w 2014 roku Ogród Chiński, usytuowany w północnej części Alei Chińskiej z drewnianym pawilonem nad stawem, altaną i kamiennym mostkiem wkomponowanymi w naturalistyczny krajobraz. Oś widokową Promenady Królewskiej zamyka, stojące w pobliżu Białego Domku popiersie Stanisława Augusta. Brązowy odlew rzeźby André Le Bruna wystawiony został przez Muzeum „Królowi Stanisławowi Augustowi w podzięce za Łazienki”.

W XIX wieku wraz z nowymi właścicielami w ogrodach Łazienek Królewskich powstaje nowy ogród krajobrazowy. Poniżej Belwederu – siedziby księcia Konstantego brata cara i namiestnika – za Aleją Chińską zbudowano Ogród Romantyczny. U podnóża skarpy, wśród łąk i swobodnie posadzonych drzew, powstał połączony z kanałami staw o malowniczej, nieregularnej linii brzegowej. Usypano na nim wyspę, na której wzorem popularnego rozwiązania z ogrodu w Ermenonville ustawiono już dziś nieistniejące popiersie matki cara Marii Fiodorowny. Ogród Romantyczny wzbogacono także nowo wybudowanymi, historyzującymi w formie pawilonami: położoną nad stawem poniżej Belwederu antyczną Świątynią Sybilli, usytuowaną na wzniesieniu dawnych wałów obronnych Stanisława Lubomirskiego z 1770 roku, oraz Świątynią Egipską i obecnie zachowaną jedynie we fragmencie neogotycką Nową Oranżerią.

Także wiek XX, już po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, przyniósł Łazienkom Królewskim nowe realizacje ogrodowe. Przy Alejach Ujazdowskich w części Ogrodu Modernistycznego o geometrycznym i naturalistycznym charakterze, ustawiony został w 1926 roku pomnik Fryderyka Chopina projektu Wacława Szymanowskiego. Ogrody stały się również panteonem ważnych postaci świata kultury. Obok Fryderyka Chopina znajdują się tutaj pomniki oraz popiersia m.in. Stanisława Wyspiańskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Henryka Sienkiewicza czy Franciszka Liszta.

Inne modernistyczne założenie ogrodowe powstało także w południowej części Łazienek, tu w centralnym punkcie znalazła się fontanna z rzeźbą przedstawiającą Jutrzenkę.

Tak jak poprzednie, tak i obecne stulecie będzie miało swoją realizację ogrodową. Na terenie gospodarczym o powierzchni około 2,5 hektara w południowo-zachodniej części od strony miasta powstanie nowy Ogród XXI wieku z podziemnym pawilonem wystawowym. Projekt wyłoniono w międzynarodowy konkursie. Zwycięski zespół holendersko-polskich architektów zaprojektował nowy ogród w formie „falującej łąki kwietnej”, która tworzy również zielony dach podziemnego pawilonu, nowego miejsca dla muzealnych wystaw czasowych.

Oświeceniowa tradycja

Łazienki Królewskie – dzieło życia Stanisława Augusta – to nie tylko kolekcja sztuki, architektura i otaczające ją ogrody, ale również wypełniająca je muzyka, poezja, teatr oraz spotkania intelektualistów czy słynne obiady czwartkowe. Dziś tę oświeceniową tradycję kontynuuje Muzeum Łazienki Królewskie, którego program realizowany jest poprzez wystawy królewskich kolekcji, działania edukacyjne, debaty, konferencje i festiwale sztuk oraz nowoczesne działania muzeum otwartego i przyjaznego dla wszystkich.

Od czasów kiedy prof. Władysław Tatarkiewicz wydał w 1925 roku Pięć studiów o Łazienkach Stanisława Augusta, wydawać by się mogło, że o letniej rezydencji Stanisława Augusta powiedziano i napisano już wszystko. Jednak kolejne lata działania Muzeum i naszego Ośrodka Badań nad Epoką Stanisławowską, ujawniają nowe, dotąd nieznane fakty i źródła ikonograficzne, które owocują cennymi publikacjami jak po raz pierwszy opublikowane Pamiętniki Stanisława Augusta. Wiedza źródłowa to również podstawa dla działań edukacyjnych Muzeum skierowanych do szerokiej publiczności.

Słynne są letnie niedzielne koncerty pianistyczne przed pomnikiem Fryderyka Chopina, koncerty w Amfiteatrze ze sceną na wyspie, lipcowy Festiwal Muzyczny Strefa Ciszy odbywający się w ogrodach, sierpniowy Festiwal Światła czy wrześniowy Festiwal Oper Barokowych w Teatrze Królewskim. Jesienią odbywa się również Festiwal Ignacego Jana Paderewskiego. O jego życiu i twórczości opowiada Salon Pamiątek w Podchorążówce.

„Chociaż Łazienki są obiektem masowej turystyki, udaje się im roztoczyć dawną aurę «miejsca lubego», azylu od zgiełku miasta, które je z czasem otoczyło. Nasycone wszystkimi znaczeniami, jakie wchłonęły przez wieki swego istnienia, Łazienki zachowały, tak kultywowaną w epoce Stanisława Augusta, «sztukę budzenia uczuć». Uczuć zachwytu, przywiązania, tęsknoty, czułej troski. Czyż każdej wiosny nie pytamy, jak niegdyś stęskniony król: «Czy drzewa prędko obiecują liście w Łazienkach?»”.

 

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu